Oporni odporni –  zbuntowani rodzice, odporniejsze dzieci – TO MY!

 

Pragniemy, aby nasze dzieci były silne i odporne. Aby miały energię do szaleństw, dyskusji, aktywności fizycznej i pełnej radości zabawy. Aby budziły się uśmiechnięte i zasypiały zmęczone dniem wypełnionym atrakcjami. Tylko jak to osiągnąć – jak podnieść tę odporność? My znamy na to sposób – to dobre wsparcie i… stanowczy opór!

 

 

Jako rodzice często stawiamy opór. Nie zawsze tak było – kiedy rodzi się pierwsze dziecko i wszystko jest kompletnie nowe, łatwo uwierzyć, że rację mają wszyscy ci, którzy zasmakowali już trudów wychowania. Teraz jednak – będąc niemal weteranami rodzicielstwa, potrafimy powiedzieć „nie” i rzeczywiście to robimy.

 

 

Buntujemy się przeciwko przegrzewaniu dzieci

Temat bardzo na czasie – przed nami pierwsze piękne, ciepłe dni. I na pewno niemal każdy z was zobaczy następujący obrazek: rodzice, rozpieszczeni przyjemnym, słonecznym ciepłem, rozpinają kurtki, zdejmują czapki i spacerują wolnym krokiem. Obok biegają ich dzieci. W zapiętych kurtkach, zawiniętych pod brodę szalikach z polaru, czapce z futrzanymi uszami i – a jakże, w rękawiczkach. Zgrzane, spocone, umęczone, zapakowane w tych swoich ciuszkach czy wózkowych śpiworach, bez prawa do protestu.

 

 

Stawiamy temu opór i kiedy ściągamy sobie czapki, pozwalamy zdjąć je dzieciom. Gdy rozpinamy kurtki – zezwalamy na to dzieciom. Wspólnie zrzucamy z siebie zimowe warstwy wiedząc, że to jest dobre dla naszego zdrowia – w przeciwieństwie do przegrzewania.

Ile razy usłyszeliśmy, że nasze dzieci powinny mieć czapeczkę, „bo uszka”? Trudno zliczyć. Ile razy widzieliśmy zszokowane spojrzenia, gdy na początku kwietnia i przy 18 stopniach Celsjusza zezwoliliśmy naszym dzieciom na bieganie po placu zabaw na krótkim rękawku? Setki.

 

 

Buntujemy się przeciwko nieodpowiedzialnym gościom

„Gość w dom, Bóg w dom”. Polska to kraj ludzi gościnnych, życzliwych i… trochę nieasertywnych. Mamy ogromny problem z powiedzeniem:

„Słuchaj, przepraszam, jestem zmęczona i chciałabym się położyć, może wpadniesz jeszcze w czwartek”

osobie, która przyszła zobaczyć nowo narodzone dziecko i spija kawkę piątą godzinę. Co gorsza, mamy też problem z odmówieniem wizyty, gdy przychodzi do nas ktoś, kto zagraża naszemu zdrowiu.

 

 

My stawiamy temu opór, mówimy:

„Słuchaj, kawka chętnie, ale mówiłaś, że Zuzia jest na antybiotyku. Może lepiej umówmy się, gdy skończy go przyjmować?”

Buntujemy się przeciwko wystawianiu odporności na próbę za cenę dwugodzinnego spotkania. I nie spotkaliśmy się ze złą reakcją.

 

 

Buntujemy się przeciwko niezdrowej diecie

W naszym domu nie usłyszysz:

„Nie chcesz obiadku? To może jogurt? Płatki? Chrupki chociaż?”

Nie wierzymy, że tak wiele dzieci to niejadki. Wiemy za to, że kiedy nasze pociechy poczują prawdziwy głód, to wciągną ten obiad, aż będą się im trzęsły uszy. Czekamy więc na ten głód, podgrzewamy zupę i jest ok. A potem możemy porozmawiać o chrupkach. A, i nie boimy się lodów zimą! Ba! Uwielbiamy!

 

 

Oczywiście nawet najzdrowsza dieta nie dostarczy dzieciakom wszystkich potrzebnych witamin, dlatego uzupełniamy ją kapsułkami Estabiom (swoją drogą – czy wiesz, że ponad 90% przedszkolaków ma niedobory witaminy D3?) i wiemy, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by rozwijały się zdrowo.

 

 

Buntujemy się przeciwko nasuwającym się „nie wolno!”

„Teraz nie możemy pójść na dwór, pada deszcz!”, „Nie wolno skakać po kałużach, ile razy mam prosić?!”

A może właśnie warto udać się do tego lekarza, aby wytłumaczył, czym jest hartowanie?

 

 

Hartujemy nasze dzieci. Biegają wiosną po trawie – na bosaka. Wychodzą w deszcz na podwórko – zakładamy im płaszcze, dajemy parasolki. Skaczą po kałużach – od tego są kalosze. Przed snem wietrzymy ich pokoje, a nawet śpimy w uchylonymi – także zimą.

 

 

Dołącz do zdrowego ruchu oporu

Niemożliwe jest obronienie dziecka przed wszystkimi zagrożeniami – zwłaszcza w okresie, gdy rozpoczyna etap przedszkolny i jego układ odpornościowy musi się udoskonalić. Możliwe jest za to solidne wsparcie tego układu.

 

 

Dołącz więc do zdrowego ruchu oporu. Rozepnij dziecku kurtkę, gdy nadejdzie wiosna, zadbaj o jego odporność właściwą dietą oraz niezbędną suplementacją i nie zwracaj uwagi na pytania: „A gdzie czapeczka?”. Warto!

 

 

Partnerem publikacji jest USP Zdrowie producent preparatów marki Estabiom.
Wpis zawiera lokowanie produktu.

 

Komentarze