Wyzwanie: to drugie śniadanie! Co wkładam do śniadaniówki Gabi?

 

Za nami cudowne wakacje. Zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych atrakcji, przeszliśmy dziesiątki kilometrów, spędziliśmy prawie 30 dni poza domem i korzystaliśmy z błogiego lenistwa.

 

Mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby nacieszyć się sobą i naładować akumulatory. To były cudowne dwa miesiące! Ale gdzieś tam z tyłu głowy wciąż tliła się lekko niepokojąca myśl o czekających nas we wrześniu wyzwaniach. Jak przygotować naszą najstarszą córkę do nowego etapu w jej życiu? Jakie gadżety kupić do szkoły? I jak zadbać o jej zdrowe odżywianie?

 

 

Do tej pory nie musieliśmy martwić się o to, czy Gabi je zdrowo, kiedy nas nie ma w pobliżu. Pełne i smaczne wyżywienie zapewniało jej przedszkole. Wiedzieliśmy nie tylko, że nasza córka ma co jeść, ale także że dzięki takim samym posiłkom dla wszystkich dzieci, będzie naśladowała rówieśników i zawsze z chęcią wszystko zje.

Teraz jednak wszystko ma się zmienić. Nasza „malutka” dziewczynka idzie do szkoły i to my musimy zadbać, by jadła coś odżywczego, a przy okazji smacznego. Przykładowe propozycje krążyły po mojej głowie już od kilku tygodni i oto, co ostatecznie będzie pojawiało się w pojemniku na drugie śniadanie Gabi:

 

  • banan/jabłko

Banany są jednym z najchętniej pałaszowanych przez dzieci owoców (moje też je uwielbiają), a przy okazji są sycące, zawierają witaminy A, C, E, K, mają też błonnik, wapń, magnez, fosfor i sporo cennego potasu. Z kolei stare, dobre jabłko to porcja witamin (A, D, B12), żelaza, wapnia, potasu i dobrych węglowodanów.

 

  • płatki w kubku niewysypku

Znacie kubki-niewysypki? Mamy różowy z motylkiem. To świetna rzecz, o której dowiedzieliśmy się niedawno, a która z całą pewnością przyda się Gabi w szkole. Będę wsypywała do niego jej ulubione, wielozbożowe płatki. Jeśli Gabrielka będzie miała ochotę, może dolać sobie mleka z małego kartonika, ale obstawiam, że płatki w szkole będą konsumowane na sucho 😉.

 

 

  • Kiri Przekąska

Bardzo lubię, gdy naszą dietę urozmaicają pyszne przekąski, a takim jest właśnie Kiri. Delikatny, kremowy serek w zestawie z chlebowymi paluszkami to połączenie mleka i zbóż, a samo maczanie paluszka w serku stanowi niezłą frajdę. Kiri to też świetna alternatywa dla słodkich przekąsek takich jak batoniki czy cukierki. Kiri Przekąska będzie dość często lądowała w plecaku Gabi, a do pałaszowania zapewne podłączą się  koleżanki i koledzy z klasy naszej córki 😊.

 

  • woda lub domowa herbata z mięty z ogródka

Mięta rośnie w naszym ogrodzie jak szalona! Nie mogłabym nie zrobić z tego pożytku, więc wymyśliłam, że Gabi będzie w swoim szkolnym bidonie będzie miała wodę lub właśnie bardzo orzeźwiającą, domową herbatę. U nas w rodzinie wszyscy ją uwielbiamy – świetnie smakuje i fantastycznie gasi pragnienie. Gabi sama prosi zawsze o herbatkę miętową, ale „tą z listków mamo!”

 

  • szybkie ciasteczka owsiane

Mam świadomość, że dzieci w szkole będą przynosiły łakocie i Gabi też będzie się ich domagać. Z drugiej jednak strony nie chciałabym, aby jadła czekoladowe batony czy przeładowane solą chipsy. Dlatego prócz Kiri Przekąski jako alternatywę będę wrzucać jej do pojemnika domowe ciasteczka owsiane. Ich przygotowanie jest naprawdę błyskawiczne, a jednocześnie jest to jeden z tych produktów, po które ręka sama sięga. Pyszne i zdrowe!

 

  • chipsy z jabłek

Banalnie proste do zrobienia, bardzo pyszne. Można przed pieczeniem dodać cynamon. Chipsy z jabłek są bardzo zdrowe – to idealna przekąska na drugie śniadanko. A jeśli nie masz czasu na pieczenie z pewnością znajdziesz je w każdym sklepie spożywczym. Ja uwielbiam je jeść!

 

  • mus owocowy

Czy próbowaliście kiedyś robić własny mus? Ja jeszcze nie, ale to podobno wbrew pozorom wcale nie jest trudne – ulubiony mus moich dzieci to ten z jabłek i banana. Można też dodać kiwi. Z pewnością tego typu przekąska przyda się w szkole. Gdybyście jednak nie mieli czasu na takie kucharzenie, to mus równie dobrze można kupić w saszetkach – wiele z nich ma prosty, naprawdę świetny skład. U nas dzieci bardzo chętnie je jedzą!

 

 

Szkoła – nasz sposób na stres!

Ok, skoro jesteśmy już w temacie roku szkolnego, to powiedzmy sobie coś szczerze: czy Wy też czujecie ten stres? Ja z jednej strony jestem spokojna – Gabi to przecież mądra, błyskotliwa, zabawna i miła dziewczynka, więc nie powinna mieć problemu ani z przyswajaniem nowego materiału, ani z nowym miejscem. Z drugiej – sami wiecie. Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowe obowiązki, nowy etap w życiu! Obaw jest całe mnóstwo!

Jedno jest pewne – jeśli macie to samo, co ja, to musimy wyluzować (nasze dzieci dadzą radę i koniec, kropka!). Aby Wam to ułatwić, proponuję nową zabawę z nutką rywalizacji – czyli tym, co kochamy wszyscy 😊.

 

Organizatorem konkursu jest Kiri. Szczegóły znajdziecie na www.kiri-kiri.pl. Jest to konkurs ogólnopolski, który trwa dość długo, bo aż od 26.08 do 22.09.2019.

Do wygrania są elektroniczne hulajnogi i naprawdę ekstra deskorolki, więc jest o co walczyć 😊.

 

 

Generalnie chodzi o to, abyście doskonale się bawili – całą rodzinką. I wykorzystali Emotikiri, które są super wesołym opakowaniem Przekąski Kiri. Zrób z nimi 3 zabawne zdjęcia, a potem stwórz GIF-y. Następnie wrzuć je na konkursową stronę www.wyzwaniekiri.pl. O czym musisz w szczególności pamiętać? Otóż: o wielkim uśmiechu i zaangażowaniu całej rodziny do zabawy. Nawet psa albo kota!

Jeśli naprawdę się postaracie i Wasze radosne zdjęcia przekonają jury (którego jestem również członkiem!), otrzymacie elektryczną hulajnogę! Są dwie na każdy tydzień trwania konkursu. Jeśli z kolei Wasze zdjęcie zdobędzie najwięcej głosów „publiczności” wpadnie wam w ręce super deskorolka. Jest ich aż 30 sztuk na każdy tydzień trwania konkursu.

 

A zatem – stresy na bok i zapraszamy do wspólnej zabawy. Podejmijcie #wyzwanieKiri, a potem śmigajcie do szkoły. Może właśnie na nowych pojazdach 😊!

 

 

Partnerem publikacji jest marka Kiri
Komentarze