No dobra, może samo miejsce istnieje, jednak nie ma tam już tej stylowej restauracji… Dlaczego?
Kiedy ostatnio gościliśmy w wilanowskich podwojach (o tutaj o tym) bardzo chcieliśmy odwiedzić właśnie ten lokal – już samo zewnętrze ogromnie do tego zachęca – ogród, architektura (zdjęcie budynku Maria wrzuciła ostatnio na Insta), jednak wówczas odbywała się tam imprezka zamknięta, więc obeszliśmy się smakiem…
Będąc w stolicy tym razem, powiedzieliśmy sobie, że nie odpuścimy i mając niedużą nadwyżkę czasu po występie w TV zaraz z hotelu popędziliśmy do Wilanowa – to był dzień wolny od pracy więc ruch nieduży w mieście.
Mimo, że przejechaliśmy pół miasta omal nie zrezygnowaliśmy z wejścia w ostatniej chwili – po prostu wydawało nam się, że lokal jest nieczynny – pogaszone światła, zero ruchu… Ale wchodzimy, szatnia, siadamy, podchodzi dystyngowany kelner i podając kart przeprasza, że takie ubogie, ale… dziś jest ostatni dzień funkcjonowania tej restauracji. Po 15 latach dzierżawy otrzymali wypowiedzenie. Kelner nawet nie próbował ukryć żalu i braku zrozumienia dla decyzji zarządcy i właściciela obiektu…
W takich okolicznościach nie pozostało nic jak zjeść małe co-nieco i uwiecznić na zdjęciach ten piękny wystrój.
Oczywiście kiedy weszli goście (my) miejsce ożyło – włączono światła, nastrojową muzykę. Szarmancki kelner podawał wyjątkowo smaczne i wykwintne dania… Piękne miejsce.
Zapraszamy do klasycznie pięknych wnętrz Restauracji Villa Nuova.

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)