Urodziny! Oczekując ma dwa lata!

Dokładnie dwa lata temu Maria usiadła i napisała pierwsze kilka zdań. Jak widać w tym pierwszym i kolejnych kilkunastu i kilkudziesięciu wpisach pisała dla siebie – dwojako – bo i z przekonania pisania dla siebie, i faktycznie dla siebie, no bo kto ją wówczas czytał? 🙂

Z tego właśnie jesteśmy najbardziej szczęśliwi i co tu ukrywać, dumni, że jesteśmy na tej scenie parentingowej blogosfery rodzynkiem, który powstał z autentycznej potrzeby serca przyszłej mamy, która postanowiła czynić zapiski, by nie umknął jej ten wyjątkowy czas. Jak widać początkowo to miejsce można by nazwać bardziej blogiem pogodowym – Maria, naczelna pogodynka blogosfery niemal każdy post zaczynała od relacji jaka to dziś pogoda i jak ją nastraja :). So cute! Oczywiście, wiele blogów powstało własnie z takiej potrzeby, jednak niewiele z nich jest dziś w takim miejscu jak my. Oczywiście, że blog się zmieniał, zmienia i zmieniać się będzie. Zmiany to też naturalny bieg oczekiwania :). Że tak nawiążę :).

blog urodziny 1

Powstaliśmy nie z jakimś konkretnym zamiarem, nie z gotowym zapleczem kilkuset postów “do wypuszczenia”, napisanymi taśmowo jeszcze przed premierą bloga, nie z wydajnym serwerem i hostingiem za grube $$$, nie z profesjonalną oprawą graficzną (do dziś żałujemy, że nie screenowaliśmy kolejnych zmian wizualnych bloga, ale to też właśnie dlatego, że żadne z nas nie spodziewało się takiego progresu, a mogłoby być śmiesznie), nie z planem marketingowym, nie z gotowymi ofertami  i cennikiem dla firm, jak ma to miejsce w przypadku wielu dziś powstających “blogów”. To wszystko przyszło do nas z czasem. Po prostu pisanie o zwykłych rzeczach, acz ubrane w odpowiednią jakość obroniło się samo. I co, mieliśmy przegnać ten sukces na cztery wiatry? Nie, wykorzystaliśmy go i wykorzystujemy nadal!

Jesteśmy pierwszym blogiem rodzicielskim pisanym przez dwoje rodziców. To też przyszło samo, poczułem zew i poooszło! 🙂 Jak widać to novum też się przyjęło bo za nami idzie wielu naśladowców. To miłe, bo zawsze naśladuje się lidera! 🙂 Wiecie – goni się tego co uciekł z peletonu a nie tego, kto jest w ogonie, prawda? Jesteśmy blogiem, który stara się – i nieźle nam to wychodzi – łączyć wymagający czas rodzicielstwa z aktywnym i atrakcyjnym życiem. Takim jesteśmy blogiem, bo tacy jesteśmy my!

Drodzy nasi czytelnicy! Bardzo cieszymy się, że jesteście z nami. Dziś już wiemy, że piszemy nie tylko dla siebie. Widzimy to w komentarzach od Was, w Waszych odwiedzinach a ostatnio coraz więcej w przemiłych, często bardzo osobistych i poruszających wiadomościach prywatnych. Pytacie nas, zwierzacie się, dzielicie doświadczeniami. Dziękujemy za takie zaangażowanie i zaufanie! Wiemy, od Was samych, że jesteśmy dla Was źródłem (oby niewyczerpanym :P) wiedzy, inspiracji i motywacji. Ale musicie też wiedzieć, że to działa i w drugą stronę. To my od Was dowiadujemy się jaką pastą bez fluoru najlepiej umyć ząbki córce, to Wy zwracacie nam uwagę,  że pokój, który chcemy urządzić jest za mały na to co chcemy w nim zmieścić (swoją drogą, wielka zmiana już tej wiosny, a że wiosna już, już…), to Wy często też jesteście szybsi i skuteczniejsi od wujka Google! Dzię-ku-je-my!

Ostatni rok to dla nas duży skok. W dwa lata z kolorowego internetowego pamiętnika awansowaliśmy do miana najbardziej wpływowego bloga parentingowego, przetarliśmy celebryckie szlaki w mainstreamie telewizyjnym, otrzymaliśmy kilka propozycji napisania książki, udzielamy wypowiedzi dla takich jak gazeta.pl, czy natemat.pl, a wszystko wskazuje na to, że to nie koniec a może nawet dopiero początek! No i… Gabriela rośnie nam jak na drożdżach! To najważniejsze, bo to ona jest naszą inspiracją! Życiową inspiracją a ten blog to nic innego, jak nasze życie. Już dziś często wspominamy i śmiejemy się do wpisów z poprzedniego roku a co to będzie za lat kilka? 🙂