Blog parentingowy pisany zarówno przez mamę i tatę. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Adaptacja przedszkolna z punktu widzenia nauczyciela. Jak przygotować dziecko do przedszkola

Odpowiednie przygotowanie dziecka do nowej sytuacji to podstawa. Wiele zależy od Rodziców

Mam na imię Kornelia, jestem nauczycielką nauczania początkowego w przedszkolu niepublicznym. Rok temu rozpoczęłam swoją pierwszą pracę w grupie trzylatków i mam bardzo miłe doświadczenia w pracy z dziećmi.

 

Wrzesień jest zawsze trudnym miesiącem – dla dzieci, dla rodziców i dla nauczycieli. Łzy dzieci pojawiają się, ale tylko na chwilę – zaraz po wejściu do sali. Jednak na każdego szkraba nauczyciel znalazł inny sposób, aby dziecko opanowało łzy.

 

Odpowiednie przygotowanie dziecka do nowej sytuacji to podstawa. Wiele więc zależy od Was –  Drodzy Rodzice. Z kolei za drzwiami sali przedszkolnej rozpoczyna się już rola nauczyciela.

 

Marysia napisała świetny artykuł o tym, jak przygotowywała Gabrysię do przedszkola – podpisuję się pod każdym jej zdaniem. Więc jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej, odsyłam do poprzedniego wpisu WITAJ PRZEDSZKOLE! Część trzecia, czyli jak przygotować dziecko do nowej sytuacji i innego środowiska 

Polecamy też całą serię wpisów dotyczących przedszkola i przedszkolaka WITAJ PRZEDSZKOLE.

 

Jeśli czytasz ten post, to zapewne jesteś na dobrej drodze, aby posłać swoje dziecko do przedszkola. Ale zapewne masz większe lub mniejsze wątpliwości, co do adaptacji Twojego dziecka w placówce. Oto kilka moich rad, które powinny pomóc w pierwszych dniach przedszkolaka w nowym miejscu.

 

OTO ADAPTACJA PRZEDSZKOLNA W 8 PUNKTACH

 

#1 DOBRA DECYZJA

Po pierwsze: sami zdecydowaliście się na zapisanie Waszego ukochanego dziecka do przedszkola, czyli wiecie ile dobrego może dać mu spędzanie tam czasu (ja wiem, ale to temat na kolejny artykuł).

 

#2 ROZMOWA

Po drugie: jak już uspokoiliście swoje nerwy, porozmawiajcie spokojnie z dzieckiem. Wytłumaczcie mu, dlaczego zaczyna swoją przygodę z przedszkolem, opowiedzcie o paniach, pięknej sali, zabawkach, kolegach z grupy i cudownych zajęciach, jakie będą tam czekały na Waszego szkraba. Pamiętajcie nigdy, ale to przenigdy nie rozmawiajcie o swoich obawach przy dziecku, nawet jeśli jest ono gdzieś w oddali i bawi się w najlepsze.

 

#3 WCZEŚNIEJSZA ADAPTACJA

Po trzecie: jeśli w przedszkolu organizowane są dni adaptacyjne, to koniecznie idźcie na nie. Tylko proszę, nie zmuszajcie dziecka do uczestniczenia w zajęciach od razu po wejściu do sali. Jeśli Paniom nie uda się zachęcić go do wspólnej zabawy, niech zostanie z Wami, na pewno będzie oglądało z zafascynowaniem, to co się dzieję obok. Cudownie, jeśli maluch od razu zostawi Cię i pobiegnie do zabawek, a jak nie, to nie przejmuj się, nie ono jedno.

 

#4 PIERWSZY PONIEDZIAŁEK

Po czwarte: najlepiej, aby ten wielki dzień przypadł w poniedziałek. W tym roku pierwszy września wypada w piątek…i uwaga wyobraźcie sobie, dziecko idzie do przedszkola, pierwsza trudna rozłąka, wchodzi do sali, Ty po pięciu godzinach wracasz po nie, rzuca Ci się w ręce, a na drugi dzień zostaje znowu z Wami, w domu na weekend. Nadchodzi poniedziałek i dziecko kolejny raz przeżywa rozłąkę, po dwóch dniach, które spędziliście wspólnie. Rozpoczynając pierwsze kroki w przedszkolu od początku tygodnia, dziecko nabiera wyobrażenia o ciągłości wydarzeń, bardzo szybko nauczy się dni tygodnia, pięć dni w przedszkolu, dwa dni z rodzicami – nie raz zapyta Cię, ile jeszcze dni do weekendu  Oczywiście wszystko zależy od charakteru dziecka, jeżeli widzisz, że świetnie sobie poradzi, to każdy dzień tygodnia będzie idealnym dniem, aby rozpocząć swoją wielką przygodę.

 

#5 ULUBIONA ZABAWKA

Po piąte: wybierzcie zabawkę, którą dziecko będzie mogło zabrać do przedszkola. Tylko pamiętaj, że panie z grupy nie odpowiadają za jej zniszczenie lub zagubienie. Oczywiście na pewno będą pierwsze, żeby odszukać zgubę, aczkolwiek zdarzają się różne sytuacje. Dlatego ulubiony pluszowy miś będzie idealny. Jeśli dziecko wybierze inną zabawkę, to koniecznie upewnijcie się, czy jest ona bezpieczna dla innych dzieci (bywają bardzo ostre zakończenia, a przy zabawie różne rzeczy mogą się wydarzyć. Pamiętaj również o odpowiedniej wielkości zabawki (na pewno nic małego, typu figurka z  Kinder Niespodzianki – po pierwsze niebezpieczne dla dzieci, w grupie szybciej o zadławienie, po drugie bardzo łatwo ją zgubić, co może wiązać się z płaczem i rozpaczą Twojego dziecka).

 

#6 ODPROWADZA SILNIEJSZY

Po szóste: do przedszkola odprowadza rodzic o silniejszych nerwach – to się sprawdza znakomicie! O tym również wspominała Marysia w swoim artykule, ale warto to podkreślić jeszcze raz. Dziecko, w tym trudnym dla Was momencie, nie może czuć Twojego stresu na sobie, ono musi widzieć, że Ty się bardzo cieszysz. Po drodze do przedszkola możecie na przykład zaśpiewać piosenkę, powygłupiać się – to też rozładuje napięcie malucha.

Później pamiętaj, aby przypomnieć, że przyjedziesz do przedszkola, zaraz po tym jak zje obiadek – podawaj konkretną porę (powinniście otrzymać plan dnia w przedszkolu). I tu mała sugestia: jeśli pozwala Ci na to czas, początkowo odbieraj dziecko po czterech, pięciu godzinach i stopniowo zwiększaj ten wymiar godzin, z dniem lub najlepiej z kolejnym tygodniem, wcześniej uprzedzając dziecko!

 

#7 WIELKIE WEJŚCIE

Po siódme: wejście do sali. To jest trudne dla Ciebie i Twojego dziecka, ale nie dla świetnie przygotowanej pani, która jest w stanie zapanować nad całym chaosem.

Rozstanie to musi być konkret: Twoja uśmiechnięta twarz, zdecydowany krok, przypomnienie o porze odbioru, zapewnienie, że na pewno będzie się dobrze bawiło (tutaj jest czas na mnóstwo pozytywnych wzmocnień), miś w rękę, otwieramy drzwi… a tu zaczyna się płacz i kurczowe trzymacie za nogi rodzica. I co w takim wypadku zrobić? Buziak, kolejny przytulas, powiedzcie: ,,kocham cię i biegnij do dzieci! Zobacz, jak się świetnie bawią, wow jakie zabawki, popatrz!”. Dziecko podchodzi, patrzy, a Ty zamykasz za sobą drzwi. Pach kurtyna opada! Nie, nie, nie tak łatwo  teraz pewnie poleją się Twoje łzy i łzy Twojego dziecka. Ale spokojnie, Pani na pewno bardzo szybko nad tym zapanuje, po pięciu minutach otrze łzy i pójdą razem zobaczyć nowe zabawki, układanki, stoliki i przeróżne kąciki. Teraz czas na Ciebie… odejdź od tych drzwi, nie słuchaj i nie podglądaj co robi, idź, idź, jak najszybciej do wyjścia, wyjdź na powietrze, kilka głębszych wdechów i wydechów – będzie lepiej. Jeśli masz czas przejdź się, idź na kawę, porozmawiaj z doświadczoną mamą, one zawsze wiedzą, jak pocieszyć.

 

#8 DOTRZYMUJ OBIETNIC

Po ósme: dla przykładu, jeśli umówiliście się z dzieckiem, że odbierasz je po obiedzie, to dotrzymaj słowa. Sprawdź, czy już zjadło (tak, aby Cię nie zobaczyło) – jeśli nie, to zaczekaj, masz okazję popatrzeć, jak świetnie sobie radzi przy jedzeniu, zauważysz pierwsze sukcesy np. odstawi talerzyk na miejsce, zasunie krzesełko – och jak to cieszy rodziców. Jak tylko będzie gotowe Pani poinformuje Twoje dziecko, że już jesteś, wtedy drzwi się otwierają…. i biegnie szczęśliwe dziecko w Twoją stronę. Uściskaj i powiedz, jakie było dzielne, jak bardzo jesteś z niego dumny/a. To jest teraz Wasz czas, celebrujcie go, zróbcie małe święto z tego dnia, po prostu się cieszcie!

 

Z każdym dniem i tygodniem w przedszkolu będzie coraz lepiej. Niedługo Twoje dziecko wcale nie będzie chciało wyjść z sali przedszkolnej. Takie czasy również przyjdą, zobaczysz!

 

Pozdrawiam,

Kornelia Więcek, nauczyciel w Przedszkolu Niepublicznym ,,Fregata” w Gdańsku. Zachęcamy do obserwowania Karoliny na jej prywatnym koncie na Instagramie: @nelllllyy  www.instagram.com/nelllllyy

 

Jeśli macie pytania do Kornelii na temat adaptacji w przedszkolu to piszcie śmiało w komentarzach!

 

 

Komentarze