Stacja uzdatniania wody, czy warto? Oraz filtr wody w domu. Czyli jak żyć lepiej i zdrowo


Oj będzie sporo o naszym remoncie teraz na blogu, będzie. Ale sami pytacie, prosicie, domagacie się, to proszę bardzo. Ja z wielką ochotą będę pisał, bo jest o czym. Dziś temat: Stacja uzdatniania wody czy warto? Nasze wnioski po 6 miesiącach użytkowania.

 

Przede wszystkim ten remont to same niespodzianki dla nas, i nie mam tu na myśli tego czego można by się spodziewać – to znaczy fuszery, opóźnienia, złe ekipy – tu idzie wszystko tak jak chcemy. Niespodzianki są, bo cały ten remont jest niespodziewany.

Zaczęło się już rok temu od tego, że mieliśmy odnowić dolną łazienkę, tylko po to by móc jej używać w czasie remontu górnej i to był główny cel. Górna łazienka do dziś jest nietknięta, no bo nam nieco się front robót poszerzył na dole – wymieniliśmy kompletne instalacje wodne, kanalizacyjne, elektryczne, zmieniliśmy przeznaczenie 4 pomieszczeń, uzyskując dwa pokoje, hol, garderobę, pomieszczenie gospodarcze. I dziś zabiorę Was do tego ostatniego. Po co? Dlaczego? Bo mamy tam coś o czym niewielu pewnie pomyśli przy budowie domu lub remoncie domu. A naprawdę warto. Wiele rzeczy można nazwać sercem domu, prawda? Więc te urządzenia sercem nie są, ale nerkami domu nazwałbym je śmiało!

 

 

 

UZDATNIACZ WODY I FILTRY

Temat zakiełkował w mojej głowie już kilka lat temu za sprawą mojej teściowej, która jest nieźle zafiksowana na punkcie czystego życia – powietrze, woda, emocje, relacje międzyludzkie – to wszystko musi mieć na czysto 😉 . Na co dzień mieszka w Niemczech, na wsi i kiedy jesteśmy u niej doskonale rozumiem co ma na myśli będąc w Polsce i narzeka na to, że nie ma czym oddychać a woda niszczy jej skórę i włosy. Przesada? Nie, bo wystarczy mieć porównanie z czystym powietrzem w DE i jakością wody tam. Ale nie trzeba jechać do naszych zachodnich sąsiadów by poprawić sobie niezwykle jakość życia we własnym domu.

I w trakcie remontu po raz kolejny babcia naszych dzieci przypomniała: a może teraz sobie te filtry zamontujecie? NO TAK! Idealnie! Tylko co, jakie, skąd? Szybki rekonesans w internecie, zapytanie na grupie fejsbukowej, telefon do jednego z dystrybutorów i w kilka dni wszystko jasne. Najkorzystniejszy względem naszych potrzeb okazał się zestaw od Viessmanna, czyli stacja uzdatniania wody Aquahome 20 i filtr do wody pitnej Aquacarbon.

 

 

WODA MIĘKKA VS WODA TWARDA

W hotelach zawsze zadziwia mnie idealny stan ceramiki i armatury – wiecie krany na błysk, kibelek i umywalki bialutkie bez ani jednego zacieku, to z kolei zawsze tłumaczyłem sobie tym, że jednak codziennie obsługa pokojowa myje i czyści, a w domu wiadomo, nie tak często. Pozostając nadal w tych hotelach – zachwycały mnie zawsze hotelowe szampony i płyny do kąpieli – w tych małych buteleczkach tak niewiele płynu a zawsze tak bardzo się pienią. No i oczywiście zastanawiało mnie dlaczego te płyny, które my w domu mamy tak się fajnie nie pienią i nie myją, na pewno znowu hotele mają jakąś specjalną serię kosmetyków – myślałem.

I wiecie co? Po prostu większość z tych obiektów ma systemy uzdatniania wody i dzięki nim z kranów leci po prostu lepsza woda i stąd te “dziwne czary” 🙂 . A lepsza, to znaczy jaka?

 

Miękka woda to wiele korzyści:

  • koszty ogrzewania są zredukowane nawet o 20% ze względu na ochronę urządzeń grzewczych i instalacji przed kamieniem kotłowym,
  • skóra jest zdrowa i gładka, nie narażona na duże ilości detergentów,
  • wanna, baterie i kabina prysznicowa są chronione przed osadem z kamienia,
  • naczynia są błyszczące i bez zacieków,
  • urządzenia AGD są chronione przed szybkim zniszczeniem,
  • zużycie chemicznych środków czyszczących zmniejsza się nawet o 60%, a wyprane tkaniny są pachnące i miękkie w dotyku.

 

 

JAK SPRAWDZIĆ TWARDOŚĆ WODY

Na większości terenów Polski mamy wodę twardą lub bardzo twardą (od 15°dh w górę). U nas w badaniu wyszło 17°dh , czyli tzw. stopni niemieckich. W takich domostwach osady z kamienia, tworzące się zwłaszcza po podgrzaniu twardej wody, są zmorą w kuchni, w łazience, w kotłowniach… praktycznie w całym domu widoczne (i namacalne) są ślady niszczycielskiej działalności twardej wody. Instalacje się niszczą, urządzenia ulegają częstszej awarii, mnożą się uporczywe zabrudzenia, na które nie działają słabo rozpuszczające się w twardej wodzie detergenty. Problem skutecznie eliminuje tylko pozbycie się go u źródła, czyli z wody. A do tego nie ma lepszego urządzenia, niż zmiękczacz wody.

 

Skąd mam wiedzieć jaką mam wodę w domu?

Oznaki twardej wody w domu

  • Osady z kamienia w czajniku.
  • Osady z kamienia na bateriach łazienkowych i na kabinie prysznicowej.
  • Jasne zacieki na naczyniach.
  • Sucha i swędząca skóra po kąpieli.
  • Słaba rozpuszczalność detergentów.
  • Zmniejszenie ciśnienia wody w rurach.

 

A najlepiej też kup prosty zestaw do zbadania twardości wody – w internecie za 20 zł. Zalecana twardość wody dla naszej instalacji po zastosowaniu zmiękczacza to 6-8°dh  i tak mamy ustawiony zestaw urządzeń. Na potrzeby wpisu i z własnej ciekawości zbadałem u nas wodę i wyszło dokładnie 7 stopni niemieckich, czyli idealnie. To działa! 🙂

 

 

JAKI UZDATNIACZ WODY WYBRAĆ

Kiedy już wiesz, że potrzebujesz zmiękczacza wybierz mądrze. To jest zakup na lata, nie na sezon, sprzęt jest podłączony do “krwiobiegu” domu, więc warto, by był to dobry sprzęt. Ja po pół roku używania śmiało mogę polecić to, co mamy my: Aquahome 20-N i Aquacarbon – oba firmy Viessmann.

 

I JAK TO DZIAŁA?

Zmiękczacz ma 2 główne zadania: zmiękczanie wody i regeneracja złoża jonowymiennego, znajdującego się wewnątrz urządzenia.

Za zmiękczanie odpowiada wspomniane złoże jonowymienne, ułożone ściśle wewnątrz szczelnej butli zmiękczacza wody. Złoże jest naładowane jonami sodu. Podczas przepływu wody, kationy wapnia i magnezu z wody są zatrzymywane na powierzchni złoża i do Twojego kranu wędruje woda już ich pozbawiona, za to wzbogacona o jony sodu ze złoża. Sód nie zmienia smaku wody, jedynie jej skład chemiczny, na co muszą zwrócić uwagę osoby na diecie niskosodowej.

 

 

Złoże może zatrzymać skończoną ilość jonów wapnia i magnezu z wody. Gdy zdolność złoża do zmiękczania zbliża się ku końcowi, konieczna jest regeneracja. Uruchamia się sama co kilka tygodni, zależnie od tego, ile wody zużywamy i jaka jest jej wyjściowa twardość. Proces polega na przepłukaniu złoża roztworem wody i soli tabletkowanej, która zawsze powinna być uzupełniona w zbiorniku zmiękczacza, obok butli ze złożem. W wyniku 2-godzinnej, automatycznej regeneracji, złoże zostaje ponownie naładowane jonami sodu, a wapń i magnez są wypłukiwane ze złoża wprost do kanalizacji. Zregenerowane urządzenie powraca do trybu zmiękczania. I tak w kółko, przez lata.

 

 

Oprócz zmiękczenia wody warto ją jeszcze przefiltrować, żeby można było pić ją bezpiecznie prosto z kranu. Maria i dziewczynki uwielbiają pić wodę niegazowaną! Stąd drugie urządzenie w zestawie. Ale zanim o nim, to zupełnie podstawowym elementem układu jest prosty filtr sznurkowy wyłapujący zanieczyszczenia o średnicy do 20 mikrometrów. Sami zobaczcie, co zatrzymuje się na takim filtrze w okresie… miesiąca!!! Tak, taka woda dostarczana jest wodociągami do naszych domów. Dla porównania filtr nowy i ten po miesiącu od zamontowania, a w słoiku woda z obudowy filtra. I tu mamy to, co widać, a oprócz tego w wodzie znajdują się związki niewidoczne dla oka ludzkiego i nimi zajmuje się już filtr z węglem aktywnym Aquacarbon.

 

 

WODA PITNA CZY NIE PITNA

Woda dostarczana do naszych domów z sieci wodociągowej spełnia wymagania wody pitnej, jednak jej jakość można jeszcze znacznie poprawić. Nie jest to bowiem woda krystalicznie czysta. Zawsze istnieje też ryzyko jej wtórnego zanieczyszczenia, np. poprzez nagłą zmianę prędkości lub kierunku jej przepływu, co powoduje porywanie przez nią cząstek osadu. Do wody wodociągowej mogą też przedostawać się związki żelaza, powstające w wyniku procesów korozyjnych zewnętrznych sieci wodociągowych wykonanych z żeliwa i stali. Poprawy jakości wymaga też często woda pochodząca z prywatnych ujęć, czyli przydomowych studni. Aby cieszyć się smaczną wodą, warto wyposażyć instalację wodną w odpowiednie filtry do wody. Aquacarbon jest urządzeniem, które jednocześnie filtruje wodę do poziomu minimum 20 mikrometrów (grubość włosa wynosi od 50 do 100 mikrometrów), eliminuje nieprzyjemny zapach chloru oraz poprawia smak i wygląd wody.

 

Lista zanieczyszczeń redukowanych przez ten filtr to m.in.:

  • wielkocząsteczkowe substancje organiczne
  • radon
  • ozon
  • chlor
  • tetrachlorek węgla
  • metylobenzen
  • tetrachloroetylen
  • chlorki winylu
  • wiele lotnych substancji organicznych
  • pestycydy
  • fenol
  • herbicydy
  • benzen
  • niektóre metale ciężkie

 

Aquacarbon jest też całkowicie bezobsługowy. Wyposażony jest w ekonomiczny system regeneracji złóż wyłącznie wodą – nie ma więc konieczności stosowania dodatkowych środków chemicznych. Po zamontowaniu urządzenia można praktycznie zapomnieć o jego obsłudze i cieszyć się czystą oraz smaczną wodą prosto z kranu.

 

 

Woda jest jak powietrze, używamy jej na co dzień i ma wpływ na nas z każdej strony – zewnętrznie, wewnętrznie, kiedy  myjesz ręce kilka lub kilkanaście razy dziennie, kiedy płuczesz kubek w zlewie, kiedy pijesz herbatę, ugotujesz zupę i ona też jest na tej samej wodzie. Dbając o zdrowie i jakość życia wręcz nie na miejscu jest nie zadbać o jakość tego podstawowego składnika niemal wszystkiego, co robimy w ciągu dnia.

 

Mały kroczek, ale wykonywany codziennie i systematycznie na zasadzie dobrego nawyku, znaczy więcej niż jakieś jedno huczne postanowienie od wielkiego dzwonu. Jeśli zastanawiasz się nad stacją uzdatniania wody i czy warto, to wiedz jedno: bardzo warto! Zmianę tę wprowadzasz raz, a jej skutki działają na Twoją korzyść przez lata, w tle i choć potem już przyzwyczajasz się do tego, że pijesz wodę prosto z kranu (bo możesz) to na początku, kiedy uderza Cię ta różnica PRZED i PO, zadajesz sobie pytanie, jak mogłeś do tej pory żyć z tamtą, “złą” wodą. Efekt widoczny na poniższym zdjęciu. Do przemyślenia…

 

 

I koniecznie dajcie znać w komentarzach: pijecie wodę z domowego kranu? Czy zdecydowanie wolicie kupować wodę w butelce?

 

 

Komentarze