Bątą i park w Konstancinie, czyli ostatni dzień w Wawie

Bo z Warszawą, to łączy nas taka szorstka przyjaźń.

Lubimy nawiedzić ją od czasu do czasu, lubimy w niej intensywnie spędzić czas, lubimy ją za te spotkania, ludzi tam poznanych, za te miejsca “warszawskie” 🙂 Ale za każdym razem, kiedy jesteśmy w stolicy i już jesteśmy bliscy zachłyśnięcia się nią – bo “tu się toczy to całe życie”, w mig po tym zachłyśnięciu pięknie nam się odbija i od razu stwierdzamy – nieeee, mieszkać tu, to już nie dla nas. Przyjechać, pobyć, pospotykać, pozałatwiać i uciekać.

No chyba że w Konstancinie… W Konstancinie to moglibyśmy zamieszkać 🙂

Ostatniego dnia naszego pobytu zwiedziliśmy park tamże, gdzie akurat dni Konstancina się odbywały i trafiliśmy w klimatyczny jarmark.
Potem pojechaliśmy na obiad do BąTą – to już w centrum Wawy. Można by pomyśleć, że jesteśmy na bieżąco z lansem w stolycy, bo się BąTą właśnie  rozbudowało i powiększyło i miało niejako drugie otwarcie, ale my tam akurat dlatego, że lubimy – ja ich burgery a Maria wszystko inne 🙂

A kiedy opuścimy już miasto stołeczne to… planujemy, knujemy, kombinujemy kiedy znów by tam pojechać. Taka to szorstka przyjaźń…


oczekujac.pl_konstancinDSC_8767

konstancin

oczekujac.pl_konstancinDSC_8771oczekujac.pl_konstancinDSC_8773 oczekujac.pl_konstancinDSC_8782 oczekujac.pl_konstancinDSC_8783 oczekujac.pl_konstancinDSC_8788 oczekujac.pl_konstancinDSC_8790 oczekujac.pl_konstancinDSC_8793 oczekujac.pl_konstancinDSC_8795 oczekujac.pl_konstancinDSC_8797oczekujac.pl_konstancin2oczekujac.pl_konstancinDSC_8813oczekujac.pl_konstancinDSC_8806 oczekujac.pl_konstancinDSC_8815oczekujac.pl_konstancin3 oczekujac.pl_konstancinDSC_8817oczekujac.pl_konstancinDSC_8839 oczekujac.pl_konstancinDSC_8819 oczekujac.pl_konstancinDSC_8831