Leniwe popołudnie… i goście! U nas to standard

 

Rodzice małych dzieci rzadko witają wieczornych gości z prawdziwą radością – to czas na rodzinne kolacje, kąpiele, wyciszenie i usypianie. Od tej reguły jest jednak wyjątek. Istnieje bowiem rodzinka, którą chętnie zapraszamy właśnie wieczorami, choć zdarza się, że wpadają i w leniwe popołudnia i w takich okolicznościach jak tutaj 🙂 .

 

 

Pewnego dnia, gdy byliśmy w McDonald’s, Gabi zrobiła coś, co nas nieco zaskoczyło – zrezygnowała z zabawki, która dołączona jest do zestawu Happy Meal. Wiemy, że robi się coraz starsza, ale żeby aż tak, już? 😊 Okazało się, że nie chodzi o to, że Gabi nie chce niczego – ona po prostu zauważyła, że zamiast zabawki może otrzymać książeczkę. I tak właśnie poznaliśmy bardzo miłą rodzinę Drzewodomskich.

 

 

Rodzina Drzewodomskich to aż sześć osób – mama (profesor Penelopa), tata (profesor Pablo), starsze bliźnięta, czyli Asza i Alf oraz młodsze bliźnięta – Ted i Tina. Okazuje się, że wszyscy oni mają niesamowitą umiejętność – dzięki wynalezionemu wehikułowi czasu mogą poznać fascynujący świat zwierząt, które żyły w przeszłości. I tym sposobem, jak zapewne się domyślacie, rodzinka Drzewodomskich odkrywa niesamowite stworzenia (ulubione zwierzaki Gabi i Misi to różowe delfin, mamut włochaty czy urocze dodo) i przeżywa niesamowite przygody.

 

 

Książeczki z serii „Bliźnięta Drzewodomskie” od razu mnie zauroczyły, ponieważ przedstawiają stworzenia, które naprawdę kiedyś istniały. Dzieci zatem nie tylko miło spędzają czas, ale dowiadują się czegoś o świecie, zanurzają się w historii. Na końcu każdej książeczki znajdują się ciekawostki, które dotyczą tych stworzeń i przedstawiają kilka faktów na ich temat. Dla przykładu czy wiesz, że dodo żyły na wyspie Mauritius w szesnastym wieku? Bo ja i moja rodzina już wiemy 😊.

Jest też drobny akcent służący zabawie i treningowi spostrzegawczości. Na początku każdej książeczki znajduje się informacja, że ukryto w niej jakieś obrazki, np. siedem fioletowych rybek. Zadaniem dziecka jest oczywiście znalezienie ich wszystkich.

 

 

Drzewodomscy zostali stworzeni przez Cressidę Cowel, autorkę „Jak wytresować smoka?”. Zazwyczaj towarzyszą na wieczorami, gdy wszystkie dzieciaki są już wykąpane i grzecznie leżą w łóżeczkach. Nie myślcie jednak, że jest to lektura, która pozwoli im zasnąć – wręcz przeciwnie, natychmiast zaciekawia i prowokuje do zadawania kolejnych i kolejnych pytań 😊.

 

Drzewodomscy – gdzie możesz ich znaleźć?

Przygody Drzewodomskich to aż 12 książeczek z fascynującymi przygodami. Co robić, gdy mamy tylko trzy, a dziecko wieczorem prosi o więcej? Jest na to bardzo prosty sposób – wystarczy, że wejdziesz do aplikacji Happy Studio i zeskanujecie książeczkę. To prosta metoda na interaktywne czytanie całą rodziną!

 

 

Czytanie dzieciom – dlaczego warto?

O tym, że warto czytać dzieciom, słyszał już pewnie każdy z nas. Wiemy, że czytanie to cała masa korzyści: zaciśnięcie więzi z dzieckiem, okazja do bliskości, poszerzanie wiedzy malucha czy uczenie go języka. Czy jednak wiesz, że naukowo zostało udowodnione, że czytanie pozytywnie wpływa na mózg Twojej pociechy? Wyniki tego badania zostały opublikowane w jednym z numerów pisma „Pediatrics”. Okazało się, że czytanie dziecku sprawia, że obszary mózgu, które odpowiadają za rozumienie i wizualizację obrazów, stają się bardziej aktywne.

 

 

Krótko mówiąc – warto zaprosić takich gości do swojego domu, życia, czasu wolnego. My Drzewodomskich kolekcjonujemy, zbieramy kolejne przygody i z pewnością będą nam towarzyszyć w te zbliżające się coraz dłuższe popołudnia i wieczory.

 

 

Komentarze