Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Mineralny krem do opalania BIO dla dziecka

Ostatnio poruszaliśmy temat ochrony skóry przed słońcem. W komentarzach prosiłyście o więcej przykładów, dlatego dziś będzie o mineralnych kremach do opalania, które znam i mogę polecić.

Jak tam Wasze kąpiele słoneczne? U nas w Kołobrzegu dziś była piękna słoneczna pogoda! Właśnie wróciłam z plaży 🙂

Ostatni wpis odnośnie kremów do opalania wywołał kontrowersję na temat zawartości parabenów w składzie dlatego dziś klika słów o filtrach mineralnych. Na początek kilka słów o tym, czym się różni mineralny krem do opalania od zwykłego kremu z filtrem.


Filtry mineralne

Filtry mineralne (fizyczne) są związkami, w których cząsteczki są na tyle duże, że nie mają zdolności wnikania w głąb naskórka, tylko tworzą na powierzchni skóry film ochronny – warstwę będącą zaporą dla promieni UV. Działają na zasadzie odbicia lub rozproszenia promieniowania UV stąd nazwa filtry fizyczne. Ich działanie ochronne nie wiążę się z reakcjami chemicznymi tylko z fizycznym procesem odbijania światła.

Filtry mineralne należą do grupy związków nieorganicznych, w odróżnieniu od filtrów chemicznych zaliczanych do grupy związków organicznych. Oznacza to, że cząsteczki wchodzące w skład filtrów fizycznych nie zawierają atomów węgla w cząsteczce, w przeciwieństwie do filtrów chemicznych (organicznych). Nie oznacza to jednak, że filtry chemiczne mają bardziej naturalne pochodzenie od filtrów fizycznych. Należy o tym pamiętać przy wyborze kosmetyku.

Do grupy filtrów mineralnych zaliczają się tylko dwa związki:

  • Dwutlenek tytanu (Titanium dioxide)
  • Tlenek cynku (Zinc oxide)

Oba uważane są za filtry szerokospektralne, tzn. chroniące zarówno przed UVA, jak i przed UVB. W kosmetykach zawartość ich sięga od ok. 2 do 25 % w zależności od tego czy filtr fizyczny występuje sam, czy w połączeniu z innymi filtrami chemicznymi.

Zalety filtrów mineralnych

Kremy ochronne oparte na filtrach fizycznych mają szereg zalet, główną z nich jest to, że są świetnie tolerowane, więc nadają się nawet dla najwrażliwszych cer oraz dla małych dzieci. Ponadto są stabilne, tzn., że nie tracą swoich właściwości wraz z upływem czasu ani pod wpływem promieniowania, ani pod wpływem tlenu. W praktyce oznacza to, że w idealnych warunkach, np. gdy produkt nie został starty lub zmyty z powierzchni skóry , nie ma potrzeby ponownej aplikacji kosmetyku ochronnego bazującego na filtrach fizycznych. Bezpieczniej jest jednak mimo wszystko aplikować kosmetyk co 2 godziny, szczególnie gdy jesteśmy na plaży.

Kolejną zaletą jest ochrona skóry zarówno przed promieniowaniem UVB jak i UVA. Tlenek cynku wykazuje lepsze zdolności ochronne przed UVA I czyli falami długimi, dwutlenek tytanu także chroni przed UVA, z tym że najbardziej skutecznie przed UVA II i w części przed UVA I. Najkorzystniej jest, gdy filtry te występują razem, wtedy wzajemnie się uzupełniają. Nie oznacza to jednak, że sam dwutlenek tytanu jest mało skuteczny. Filtry mineralne można stosować w recepturze kosmetycznej jako samodzielną barierę lub jako mieszankę z filtrami chemicznymi.


Wady filtrów mineralnych 

Niestety, filtry mineralne mają też wady. Najbardziej uciążliwą jest barwienie skóry. Osoby zajmujące się malarstwem wiedzą, że zarówno tlenek cynku jak i dwutlenek tytanu są bardzo jasne. Biel cynkowa i tytanowa bazują na tych samych pigmentach, które latem nakładamy sobie na twarz i resztę ciała. Żeby osiągnąć odpowiednią ochronę należy nałożyć całkiem sporo kremu, czyli ok. 2,5 ml na twarz i szyję i ok. 30 ml na całe ciało (jednorazowo). Filtr mineralny nałożony tak grubą warstwą utworzy nam białą maskę teatralną mima. Ponadto większość receptur bazuje na minerałach rozpuszczalnych w tłuszczach, przez co kremy zawierające filtry fizyczne mogą się wydawać “ciężkie” (dla cer tłustych to zdecydowana wada, dla suchych może być zaletą). Dzięki procesowi mikronizacji nie pozostawiają już białego osadu na skórze.

Ponadto filtry mineralne mogą ulegać szybszemu ścieraniu po aplikacji, ponieważ nie wchłaniają się w skórę tylko osiadają na jej powierzchni. W związku z tym trzeba powtarzać ich aplikację podczas opalania i przebywania na słońcu.

Zdarza się, że preparaty oparte tylko na filtrach mineralnych o dużych rozmiarach cząsteczek mogą powodować zatykanie się porów skóry. Dotyczy to głównie preparatów zawierających większe stężenia filtrów mineralnych. Ta niedogodność nie zdarza się w przypadku kremów opartych na filtrach mineralnych zawierających zmikronizowane postaci dwutlenku tytanu i tlenku cynku. Z tego też powodu osoby o skłonnościach do wyprysków muszą przetestować preparat zawierający tylko filtry mineralne i sprawdzić reakcję swej skóry. W razie efektu zatykania porów muszą po prostu zawsze wybierać kremy oparte na filtrach chemicznych lub tylko częściowo na filtrach mineralnych.

Wychodząc na przeciw przygotowałam dla tych wymagających kremy, które są BIO.
W takowych kremach na opalanie głównie spotyka się:

  • tlenek cynku – naturalna ochrona UV,
  • dwutlenek tytanu – naturalna ochrona UV,
  • mięta pieprzowa – odświeża, ochładza i rozjaśnia skórę,
  • gliceryna roślinna – łagodzi i nawilża,
  • olej kokosowy – natłuszcza i odżywia,
  • olej monoi – emolient, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę,
  • olej karanja – zapobiega powstawaniu plam, chroni przed promieniowaniem UV,
  • tocopherol – witamina E, zapobiega wolnym rodnikom, naturalny antyoksydant.

Jednymi z dobrze mi znanych to kosmetyki BIO z firmy Alphanova:

Krem z filtrem 30

oraz z faktorem 50 dla większej ochrony naszego bobasa

Producent podaje
Krem przeciwsłoneczny BIO – wysoka ochrona (UVA, UVB), bez parabenów. Wodoodporny.
Działa natychmiast po nałożeniu. Wzbogacony o olej monoi oraz olej karanja. 100% mineralny ekran słoneczny. Nie klei się, nie jest tłusty. Testowany dermatologicznie. Nie zawiera fenoksyetanolu. Bezzapachowy, wolny od alergenów.

Sposób użycia
Nanieść obficie i równomiernie na skórę. Ponawiać tak często, jak tylko konieczne, szczególnie po kąpieli lub suszeniu.
Unikać ekspozycji na słońcu w godz. od 11 do 15.

ALPHANOVA Sante to francuska firma zajmująca się tworzeniem wysokiej jakości naturalnych i ekologicznych kosmetyków. Wszystkie produkty produkowane są we Francji na Prowansji przy użyciu najwyższej jakości lokalnych surowców.

Alphanova to firma, która posiada tylko kosmetyki BIO bez parabenów. Znam te kremy z pracy w aptece i polecam je z pełną odpowiedzialnością. Jak dla mnie są świetne!

Więcej informacji na temat faktorów możecie znaleźć w poprzednim moim wpisie pod tytułem: Krem z filtrem na lato dla dziecka. Dzisiejsze informacje to taki suplement. I pamiętajcie też, że na Poparzenia słoneczne również jest ratunek 🙂
Pozdrawiam słonecznie, poradą służę.
Natalia
Pani z Apteki 🙂

Jeśli macie jakieś pytania a nie chcecie zadać na forum, piszcie na mojego maila: paniZapteki@gmail.com
Zapraszam też na mój Fan Page na Facebooku.


Natalia jest farmaceutą z czteroletnim stażem i przedstawia nam  nowości z aptecznej półki.

Zdjęcia Źródło 1 Źródło 2

Komentarze