Blog parentingowy pisany zarówno przez mamę i tatę. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Początek roku szkolnego! Dla jednych dzieci radość, a dla innych…?

Przedszkolna wyprawka dla dziecka

Od tego już nie ma odwrotu! “Witaj Szkoło” w pełni! Ok, u nas nie do końca w pełni, bo tak naprawdę Gabi jeszcze w przedszkolu, ale w końcu ją też obowiązuje początek roku szkolnego.

 

 

A w tym roku będzie miała już przedsmak szkoły, bo duża zmiana, pierwsza taka w jej w edukacji! Zmiana grupy! Tak, nasza mała Gabrielka z Maluszków przechodzi do Starszaków. Przeżywa to na dwa sposoby. Przede wszystkim jest świadoma rozstania z ulubioną, ba! z ukochaną Panią Honoratką, na szczęście jest na to gotowa, bo wie, że przecież będzie się z nią jeszcze widywała. A druga rzecz to poczucie, że “tato a wiesz że w Starszakach to już jest więcej nauki a mniej zabaw?” i tu się u małej adeptki nauczania przedszkolnego miesza ogromna radość z nutką niepewności.

Aby nasza Pierworodna miała jak najlepsze skojarzenia z obowiązkiem edukacji 😉 staramy się od początku napełniać ją maksymalną ilością pozytywnych wrażeń i skojarzeń. Wiemy, choćby na przykładzie oczekiwania na rodzeństwo, jak ważne jest to co rodzice pokazują i jak mówią o tym co się będzie działo. Można dziecku napędzić stracha i obaw a można też zrobić tak, że będzie całe podekscytowane i niecierpliwe jak przed najfajniejszą przygodą w życiu.

 

 

Mimo, że to jeszcze nie wyprawa w nowe mury szkolne, wzięliśmy naszą Gabrielkę na zakupy, dokładnie na wspólne wybranie i przygotowanie wyprawki prawie szkolnej 🙂 . Skoro ma się jej nieco zmienić rzeczywistość, to niech ma z tym jak najlepsze skojarzenia. Nowe flamastry, kredki, piórniczek, plecak, temperówka, ołówek i takie tam.

 

 

Dla nas, czy dla Was to oczywistość, że wyposażamy swoje dzieci w takie kolorowe gadżety, często z najnowszych kolekcji na licencjach bajek bo później dzieciaki się chwalą, pokazują, co kto ma. Podobnie też raczej nie musimy się masowo martwić o to by do szkoły czy przedszkola nasze dzieci nie szły boso. Czyniąc wyprawkę nie mamy też zmartwienia o brzuchy naszych dzieci, czyli po prostu czy nie są głodne, bo skoro możemy beztrosko zająć się wyborem koloru plecaka czy wielkością nowych farbek, to znaczy że wszystko to powyżej mamy z gruntu zapewnione i zaspokojone. A dlaczego o tym piszę?

 

 

Bo są miejsca na świecie, takie rodziny, takie dzieci, które już na starcie mają trudniej, o wiele trudniej. Oprócz ograniczonego dostępu do edukacji nie mają zapewnionych nawet podstaw bytowych, takich właśnie jak regularne posiłki. Przy okazji początku roku szkolnego, Empik i Mastercard udowadniają, że z Polski do Rwandy nie jest aż tak daleko. To proste – idziesz do Empiku, dajesz radość swoim dzieciom wyposażając je w jakiś nowy gadżet do szkoły lub przedszkola, płacisz za niego kartą Mastercard i tu dzieje się magia – właśnie kupiłaś obiad dziecku w Rwandzie! Dziecku, które dzięki temu ma szanse zostać kiedyś naukowcem, tak jak Twoje dzieci. Każda transakcja to jeden posiłek. Wizyta w Empiku to świetna okazja, by kupić dziecku wszystko, czego może potrzebować w nadchodzącym roku szkolnym, i jednocześnie pomóc innym dzieciom.

 

 

Mastercard współpracuje z World Food Programme, czyli z największą na świecie organizacją humanitarną walczącą z głodem od 2012 r. W tym roku możesz wesprzeć projekt, robiąc zakupy w sieci salonów Empik oraz na stronie empik.com

 

 

Często w kontekście pomagania mówimy – odmów sobie loda, czy jakiejś bluzki – nie są ci niezbędne a taką kwotą możesz wesprzeć kogoś, kto bardziej potrzebuje. Owszem, tak też możemy pomagać, ale tu mamy win-win, wilk syty, owca cała – mamy coś dla siebie a jednocześnie pomagamy, a uczestniczy w tym duża, poważna marka, która na siebie bierze ten zaszczyt pomocy ostatecznej, pomocy sensu stricte. My tylko mamy dać impuls – zapłacić kartą – nic prostszego!

Spójrzcie na nasze zdjęcia z wizyty w Empiku, na pewno widzicie też takie obrazki będąc na zakupach ze swoimi dziećmi – ta ekscytacja, radość, ciekawość nowego, poczucie obowiązku, zachwyt. A teraz wyobraźcie sobie dziecko w Afryce, tysiące kilometrów stąd, które dzieli tę radość. Ja aż się wzruszyłem pisząc te słowa.

 

 

Drodzy, do dzieła! Róbmy dobro, tu i teraz! I jakkolwiek to nie brzmi to: NA ZAKUPY! 🙂

 

Kolejny rok z rzędu Mastercard wspiera World Food Programme (WFP), czyli Światowy Program Żywnościowy ONZ, biorąc udział w szkolnym programie dożywiania dzieci w Rwandzie. Do włączenia się w akcję firma zachęca też użytkowników swoich kart. W Polsce partnerem tegorocznego projektu jest Empik. Każda transakcja kartą płatniczą Mastercard lub Maestro w sklepach tej sieci, a także na stronie empik.com, pozwoli ufundować jeden posiłek dla potrzebujących dzieci. Akcja potrwa do 6 września br. i jest realizowana w ramach kampanii Priceless Causes (Bezcenne Pomaganie)

 

 

Wpis powstał we współpracy z Mastercard

Komentarze