Jak zatrzymać lato na dłużej? Na zawsze!

 

Dopiero, co zaczynałem przygotowanie do lata, wiecie luźne ciuszki, crocsy, okularki i czapeczka z daszkiem.

 

 

Na samą myśl o tym pojawia mi się uśmiech na twarzy. Pamiętam jak chwilę temu kupowałem przyczepkę do roweru na wycieczki z dziewczynami, rozstawiałem basen za domem (jeszcze stoi!) a tu już dni coraz krótsze i w sklepach AKCJA SZKOŁA! Z jednej strony fajnie, bo już planuję wieczory przy kominku a w necie nawet szukam już ogrodowego renifera, by go mieć na święta przed domem.  Ale  z drugiej – jakich by jesień i zima nie miały walorów to jednak lato jest NAD-PORĄ roku! 🙂 Ten luz, swoboda, smaki lata, zapachy, widoki – wspomnienia lata, którymi można żyć przez resztę roku! Te odczucia, wrażenia, które chcesz zatrzymać na dłużej.

 

 

CZYM JEST DLA MNIE LATO?

Po pierwsze, o co nam tak naprawdę chodzi z tym latem, co tak naprawdę chcemy zatrzymać, bo przecież „lato” to tylko pora roku, a każdy z nas postrzega to trochę inaczej. Dla mnie lato to przede wszystkim poranne ciepłe słońce, chłód rosy o świcie, skoszona trawa i kawka na świeżym powietrzu, letnie burze, zmiany w ogrodzie. Jednak jak cofnę się kilka a nawet kilkanaście lat, to pamiętam zapach ubrań, które mama szykowała mi na wyjazdy wakacyjne. Wiecie – wszystko poprane i poprasowane, bo to przecież wyprawka na nawet kilka tygodni samodzielnego pobytu gdzieś poza domem. A w tej torbie właśnie kawałek tego domu zabierałem ze sobą – przez ten zapach. Do pierwszego prania na wyjeździe, bo ono odbywało się przy udziale pierwszego lepszego  mydła i to jego zapach towarzyszył mi dalej 😀 – ten też doskonale pamiętam 😀

 

 

ZAPACHY W MOJEJ GŁOWIE

Wspomniałem o burzach latem, bo ta pora roku to też zapach wszelkiej wody w mojej pamięci – kiedy podlewałem dzień w dzień ogródek mamy już wieczorkiem, kiedy w upał u babci na wakacjach moczyłem się w beczce z deszczówką – ta specyficzna nuta zapachowa odstanej wody deszczowej…, kiedy u dziadka napełniałem wiadra starą, ręczną pompą – abisynką, kiedy całe dnie z kuzynami spędzałem na starym siermiężnym basenie odkrytym- pływalni miejskiej, ale takiej z PRL’u – do dziś umiem odtworzyć ten miks – trochę spalona słońcem gleba, trochę kanapki w plecaku, a zza rogu zapach zapiekanek i frytek z basenowego “bistro”, trochę chlorowana woda, gdzieś zawiało jakimś kremem na opalanie, trochę zapachu farby świeżo pomalowanego płotu i ławek na terenie basenu – wszystko to unoszące się w upalnym powietrzu.

 

 

HISTORIA ZAPACHEM SIĘ TOCZY

Dziiiiś saaam jestem dziad… Nie! Rodzicem, sam jestem rodzicem – tatą. W tym momencie moim ulubionym zapachem, który zostanie chyba na zawsze w mojej pamięci jest zapach dziecka w i po kąpieli. Pomieszanie oliwki, balsamu i innych kosmetyków, naturalnej woni skóry dziecka, włosy córek – tworzących tę unikalną mieszankę zapachów. Lada moment pojawi się kolejny kurczaczek do smarowania! A ja uwielbiam to robić. Bo cóż bardziej buduje więź i wspomnienia? Wiem, że za te kilka lat i moje dzieci  będą żyć wspomnieniami swoich najmłodszych lat, wspomnieniami z wakacji, z lata, z tych wszystkich szalonych rzeczy, które zrobiliśmy razem. Więc chcę by było ich jak najwięcej i chcę by niemal każde wspomnienie tego czasu otarło się o moją obecność w nim, o obecność taty.

 

 

Dbam o kolekcję wspomnień moich dzieci, latem, w wakacje ale i przez cały rok. Kiedy jadąc z Gabi do przedszkola rowerami poczuliśmy pierwszy poranny chłód sierpniowego poranka i powiedziałem jej, że to ostatnie chwile lata oczywiście odparła: “czy lato nie może trwać cały rok?!” i chyba każdy z nas jako dziecko tak miał.

 

 

MOJE TOP 5 – JAK ZATRZYMAĆ LATO?

Dbajcie o wspomnienia, bo owszem najcenniejsze jest celebrowanie chwili tu i teraz, tak by dni bezwiednie nie przeciekały nam przez palce. Ale warto ułameczek tych momentów zachować na dłużej, a że pamięć bywa zawodna, wybiórcza albo płata figle i zniekształca, to mam dla was pięć fajnych motywów, które pozwolą wam zatrzymać migawki z lata na cały rok!

 

 

  1. ZDJĘCIA

Moim numerem jeden są zdjęcia! Oprócz wszystkich zdjęć sesyjnych, jakie widzicie na blogu czy IG, robię na co dzień setki zwykłych pstryków telefonem – foty dla nas, które zgrywam na dysk zewnętrzny, folder nazywam datą i wiem, że już za jakiś czas tam zajrzę by obejrzeć naszą codzienność, jaką żyliśmy dziś. Najważniejsze jest to, aby po prostu zrobić zdjęcie! Może brzmi to dziwnie, przecież takie zdjęcia to nic nadzwyczajnego. A jednak, nawet, jeśli są niewyraźne, ledwo, co na nich widać, to właśnie to jest wspomnienie – np. zdjęcie nie udało się, dlatego że… właśnie wpadałem do basenu 🙂

 

 

  1. FILMY

Skoro numerem jeden są zdjęcia, to chyba oczywiste, że kolejne na liście są filmy. Do publikacji pozostawiam naprawdę nieliczne. Jednak w domowym zaciszu, gdy dzieci już śpią, uwielbiam obejrzeć nagranie choćby sprzed kilku tygodni z biegającą Gabi i Misią, które śmieją się w głos, rzucają wodne balony, czy jak Gabi skacze “na bombe” w basnie, bo to jest aktualnie hit lata u niej. I często otwierając aplikację aparatu w telefonie zmieniam tryb z foto na video. Bo film po latach, z żywą postacią na nim daje jeszcze więcej wspomnień niż zdjęcie. To jak dzieciaki szybko rosną, jak pędzą z rozwojem. Nawet nie zapamiętasz, że w maju dziecko mówiło na samochód “ato”, w lipcu “samodus”, a po wakacjach już mówi “samochut” – filmy ci o tym przypomną 🙂

 

 

  1. OGRÓD

Może osobiście nie jestem fanatykiem bukietów i tym podobnych, ale właśnie rośliny sprawiają, że gdzieś w powietrzu unosi się wspomnienie lata – to jak zieleń dookoła domu się zmienia, kiedy czekam wiosną na ten wystrzał zieleni a wczesną jesienią obserwuję jak natura przygotowuje się do zimy. Wiadomo, facet się nie przyzna, ale drogie panie, my również zwracamy uwagę na takie szczegóły. Gdzieś w kątku, przy płocie, na skraju trawnika, kiedy coś zakwitnie kolorkiem, pokusi zapachem  – jakaś tawułka, magnolia, azalia… to od razu się cieplej na sercu robi.

 

 

  1. ZAPACHY

Od dawna mamy suszarkę elektryczną do prania, wiecie to, prawda? Ale nic nie równa się praniu suszonemu letnim słońcem i wiatrem. Latem lubimy tak przewietrzyć szczególnie ręczniki i pościele a potem tak je schować do szafy. No i kiedy na dworze mniej niż 10 stopni, wyjąć je i poczuć lato! Zapach tego powietrza, wiatru złapanego w tą puchatą strukturę ręcznika i gładkość pościeli. Ach! A jeśli do tego dodamy prawdziwą nutkę prosto z Hawajów, bo taki właśnie wakacyjny i egzotyczny zapach ma nowy Surf – proszek, kapsułki i żel do prania, to mamy prawdziwą letnią bombę w szafie. Podpowiem wszystkim mamom i tatom, że ta seria jest jednocześnie do kolorów i do białego, więc głowa nie boli o segregowanie prania no i zapach towarzyszy nam wszędzie – czy to biała poszewka poduszki wieczorem w łóżku czy świeża kolorowa bluzeczka rano do przedszkola, czy też szlafroczek na letnim basenie.

 

 

  1. JEDZENIE

No nikt  mi nie powie, że pomidor zimą smakuje tak samo jak latem. Że sałatka grecka zjedzona do karkówki w grilla w ogródku to nie jedyny i niepowtarzalny smak? I właśnie na talerzu można też przenieść letnie wspomnienia – przygotowanie od czasu do czasu takiego letniego dania zimą to idealna recepta na przywołanie tych ciepłych dni. No i słoiki i zaprawy w nich – odkręć taki wek z letnią passatą pomidorową i poczuj tę woń letniego pomidora – kiedy za oknem leje!

 

 

Łapcie chwile, kolekcjonujcie wspomnienia, zatrzymujcie czas w tych drobnych rzeczach, bo to one cieszą najbardziej. Zwróciliście uwagę na jedną prostą rzecz? Jak liczymy nasz wiek, wyrażamy upływ czasu? W LATACH! Nie w zimach, jesieniach. To właśnie lato, to każde jedno i kolejne, jest tym na co najbardziej czekamy, a po co czekać i tęsknić jak można je mieć cały rok?

 

 

KONKURS NA INSTAGRAMIE

https://www.instagram.com/oczekujac.pl/

Napisz JAKI ZAPACH KOJARZY CI SIĘ Z LATEM i dlaczego?

Odpowiedź zostaw na naszym INSTAGRAMIE

Dla 10 osób, które dodadzą najciekawszą odpowiedź mamy przygotowane vouchery na kwotę 100 zł do wykorzystania na produkty Surf!

 

Partnerem wpisu jest marka SURF

 

Komentarze