Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Dziesiąty miesiąc Miszel – nie chodzi, nie siedzi, nie raczkuje. Zez neurologiczny

Minął już 10 miesiąc z Miszel. Kuba dopiero teraz uświadomił sobie, że za dwa miesiące ROCZEK! Niesamowite jak ten czas szybko płynie! Tym czasem przygotowałam małe podsumowanie ostatniego miesiąca z naszą Małą Pięknotką!

 

 

DANE CYFERKOWE

Dzień podsumowania: 19-3-2017 czyli skończony 10 miesiąc życia Miszel.

Waga Miszel: 8,58 kg – waga urodzeniowa 2,87 kg.
Moja waga: 58,5 kg.

Aktualny wzrost: około 72 cm.
Rozmiar ciuszków: 68-74 cm.
Rozmiar pieluszki: 4.
Ilość ząbków: 2 dolne jedynki.
Ilość karmień piersią w ciągu doby: mleko mamy rano i wieczorem, w nocy karmienie co 4 godziny.

 

DOMOWE OSIĄGNIĘCIA

# Miszel nie raczkuje, ale pełza. Właśnie jest na etapie doskonalenia ślizgania się po podłodze, łóżku i dywanie.

# Potrafi zdecydowanie doczołgać się do przedmiotu, który chce chwycić.

# Złości się, kiedy nie dostanie danej rzeczy do ręki – najczęściej chodzi o złość na mamę, bo nie dostaje mojego telefonu 😉

# Pięknie chwyta przedmioty do jednej rączki i przekłada je do drugiej – jest Mistrzem w bawieniu się smoczkiem i wkładaniem do buzi.

# Ciągle do nas “gada” – śpiewa, krzyczy, mruczy, kto ogląda nasze IG Stories ten wie 🙂

# Je, wszystko je. Ciasto pizzy, sernik, chrupki, budyń, naprawdę wyciąga rączki po wszystko. A potem to zjada.

 

 

ROZWÓJ FIZYCZNY MISZEL

Dokładnie 3 marca 2017 roku byliśmy na wizycie u specjalistki kinezyterapii. Pani Magda Kolańska badała Miszel 3 miesiące temu – wtedy użyła stwierdzenia, że Mała rozwija się wręcz idealnie i mieliśmy nadzieję, że teraz też tak będzie. I było, z jednym małym “ale”. O tym za moment.

Do Pani Magdy jeździmy co kwartał w celu skontrolowania rozwoju fizycznego Małej oraz aby zapobiegać lub wyleczyć już obecne uchybienia. Do Pani Magdy jeździliśmy już 4 lata temu z Gabi – dzieci po cięciu cesarskim bardzo często mają wzmożone lub osłabione napięcie mięśniowe. Gabi też  miała problemy z napięciem mięśniowym. Leczenie trwało do 12 miesiąca życia Gabi. Później co kwartał jeździliśmy z Gabi na kontrolę. Natomiast Miszel była urodzona siłami natury i dzięki temu przeszła inną “drogę” porodu niż Gabi, a w związku z tym dużego napięcia mięśniowego nie miała. Pani Magda na każdej wizycie instruuje nas w jaki sposób powinniśmy pielęgnować niemowlaka, aby nie dopuścić do nieprawidłowego rozwoju.

 

 

WYSTAWIONE LEWE BIODRO

Podczas ostatniej wizyty w Krobi dostaliśmy małą reprymendę. Tym jednym “ale”, które miała Pani Magda było wystawione lewe biodro Miszel. Wpływ na to miały prawdopodobnie zabawy w “konika” na kolanie moim lub Kuby. Sądziliśmy, że jest już na tyle duża, że takie zabawy będą bezpieczne. Okazało się inaczej. Biodro zostało wystawione na przełomie 2 stycznia 2017 i 3 marca 2017. Dokładnie 2 miesiące przed wizytą u Pani Magdy naszą Miszel oglądała fizjoterapeutka i masażystka, specjalizująca się w stawianiu kręgów i wtedy Vera stwierdziła, że Miszel zarówno kręgosłup, jak i biodra ma ułożone całkowicie wzorowo. Jako ciekawostkę dodam, że ja miałam wystawionych 8 kręgów i biodro – zapewne po ciąży. Natomiast Kuba 9 kręgów – on w ogóle o siebie nie dba pod tym względem i szarżuje jeśli idzie o przeciążenia pleców…

Tym razem na wstawianie biodra pojechaliśmy do “Pana Dziadka do Rokosowa”. Pan Dziadek przyjmuje w poniedziałki, środy i piątki od rana do wieczora. Jeździć można bez wcześniejszego umówienia się, opłata jest “co łaska”. Dziadek wstawia kręgi u dorosłych, leczy rwę kulszową i inne przypadłości pleców. Kuba kilka lat wcześniej też korzystał z jego leczniczego dotyku, więc nie mieliśmy żadnych obaw, by pojechać z Miszel do “Dziadka”. Wstawianie lewego biodra Miszel trwało 15 sekund i było zupełnie bezbolesne. Gdybyśmy jednak olali zalecenie Pani Magdy i nie pojechali wstawić tego bioderka, skutkować to mogło brakiem lub trudnościami w raczkowaniu.

 

 

Najważniejsze informacje na temat rozwoju niemowlaka w 10 miesiącu życia

 

MISZEL SAMA NIE SIEDZI

Wiele osób dziwi się, jak to możliwe. Ostatnio podczas rozmowy z nowo poznaną mamą, kiedy powiedziałam, że Miszel ma 10 miesięcy, ona twierdząco zapytała:

– Jak ma 10 miesięcy to pewnie już sama chodzi.

Odpowiedziałam “Nie”.

– W takim razie pewnie raczkuje?

Ponownie odpowiedziałam “Nie”. Widziałam wielkie zdziwienie na twarzy mojej rozmówczyni oraz lekkie niedowierzanie, bo jak to: 10 miesięcy i NIE CHODZI?! I nie raczkuje??? Zapanowała chwila ciszy i lekka konsternacja.

– Ale chyba sama siedzi?

Znowu odpowiedziałam “Nie, sama nie siedzi”

I wtedy poczułam się, jak mama bardzo chorego dziecka. Jakby z Miszel było COŚ NIE TAK! Bo: NIE CHODZI, NIE SIEDZI, NIE RACZKUJE. I wiecie co: TO JEST ZUPEŁNIE NORMALNE! Normalne i prawidłowe!

Tę samą drogę przeszłam z Gabi i mam nadzieję, że z Miszel też nam się to uda. Niemowlę, które dużo czasu spędza na podłodze (płasko i twardo), czołga się, pełza, a następnie długo raczkuje będzie w przyszłości bardzo dobrze rozwijało się fizycznie.

Dużym błędem popełnianym też przez rodziców jest sadzanie dziecka na siłę. Mam tutaj na myśli celowe sadzanie, gdzie pomocne są wszelkiego rodzaju poduszki, podpórki itd. Często słyszy się, że dziecko ogląda telewizor czy komputer oparte o kanapę czy fotel. Takie sadzanie na siłę nie jest niczym dobrym i może doprowadzić do nieprawidłowego rozwoju niemowlaka.

 

DŁUGIE RACZKOWANIE MA SAME PLUSY

Czworakowanie jest niezwykle ważne dla dziecka i każdy powinien o tym pamiętać. Należy zachęcać dziecko do czworakowania, bo to właśnie długie raczkowanie jest dla niego najważniejsze na tym etapie rozwoju, a nie nauka chodzenia. Na chodzenie jeszcze przyjdzie czas. Raczkowanie jest niezwykle ważnym etapem w rozwoju dziecka, bo w ten sposób ćwiczy nie tylko mięśnie, ale też swój umysł – o czym chyba mało kto pamięta / myśli. Mam wrażenie, że w tych czasach mamy jakiś wyścig niemowlaków, a każdy chce, żeby jego dziecko: samo siedziało, samo chodziło, samo jadło i dodatkowo opanowało tabliczkę mnożenia – i to wszystko oczywiście przed pierwszymi urodzinami!

 

Co daje raczkowanie w perspektywie długofalowej rozwoju neurologicznego dziecka:

pełna koncentracja w nauce,

skupienie się na zadanej rzeczy,

wynoszenie z lekcji szkolnych wiedzy ze słuchu – nie trzeba robić notatek,

czytanie czynne,

brak dyslekcji i brak dysgrafii.

A teraz mam dla Was prawdziwy HIT na temat rozwoju fizycznego dziecka. W odpowiedniej kolejności dziecko powinno: pełzać, raczkować/czworakować, z raczkowania samodzielnie usiąść, a następnie SAMODZIELNIE (!!!) wstać chodzić. Tak wygląda odpowiednia kolejność w rozwoju dziecka. Żadnego podciągania na rączkach i przytrzymywania pod paszkami!!!

 

FAKTY NA TEMAT RACZKOWANIA

dziecko powinno raczkować minimum 3 miesiące,

dziecko powinno rozpocząć raczkowanie między 9 a 10 miesiącem życia, najpóźniej w 11 miesiącu,

jeśli raczkuje wcześniej (przed 9 miesiącem życia) to dobrze, ale raczkowanie nie może być to wymuszone przez rodziców,

im później będzie dziecko chodziło tym lepiej,

dziecko może raczkować do 18 miesiąca życia,

dziecko ma raczkować – nie stosować chodzików, nie prowadzać dziecka za rączkę.

 

Gabi zaczęła sprawnie chodzić, gdy ukończyła 17 miesięcy. Chodzenie Gabi odbywało się bardzo płynnie – miałam wrażenie, że Gabi chodzi już od 6 miesięcy, a nie od 3 tygodni. Gabi mocno stała, utrzymywała równowagę, nie bujała się, nie przechodziła do raczkowania, nie upada na pupę czy rączki. Normalnie szła, jak każdy dorosły człowiek. Kiedy chciała podnieść coś z podłogi, kucała i sama z powrotem dźwiga ciało, idealnie operowała główką – obraca tylko głową, nie całym ciałem. A jak chwyciła bańkę z wodą destylowaną do żelazka – było w niej 2,5 litra  wody – to podniosła ją i przeniosła.

Więc jeśli Twoje dziecko ma 10 miesięcy lub 11, 12, 13, 14, 15 i cały czas raczkuje to ciesz się! Będzie miało w życiu łatwiej 😉

 

ZEZ NEUROLOGICZNY

Znacie małe dzieci, które noszą okulary? Prawdopodobnie mają zez neurologiczny spowodowany brakiem raczkowania lub krótkim czworakowaniem. Czym jest spowodowany zez neurologiczny i jakie dzieci są na niego narażone?

Mówi się, że zez jest czymś normalnym u małych dzieci. Mówi się też, że może samoistnie wystąpić nawet u dwuletniego dziecka. Nic bardziej błędnego. “Uciekające oczko” zawsze jest spowodowane zaniedbaniami ze strony opiekunów dziecka. Pierwsze miesiące życia dziecka są bardzo ważne i rzutują na całe jego życie. Dlatego tak ważne jest, aby nie dopuścić do “uciekającego oczka” u malucha, a jeśli już się pojawi, to udać się z dzieckiem do specjalisty, bo “samo nie minie”. Przy zastosowaniu odpowiedniej rehabilitacji możemy w pełni wyleczyć oczko (dokładnie nerwy) dziecka, ale najlepiej oczywiście do tego nie dopuścić i pozwolić dziecku na długie raczkowanie, które sprawi, że dziecko w tym czasie będzie ćwiczyło również mięśnie każdego oka – tak, tak to wszystko jest bardziej powiązane, niż by się mogło wydawać. Miszel nie ma zeza i mieć nie będzie, właśnie dlatego, że dbamy o prawidłową kolejność w rozwoju ruchowym.

 

FAKTY NA TEMAT ZEZA NEUROLOGICZNEGO:

zez neurologiczny ma dziecko, które nie ma odpowiedniej koordynacji ruchowej,

ruch dziecka (np. chodzenie na nogach) został wymuszony, nie zaistniał samodzielnie,

oko to mięśnie dookoła – te mięśnie oczu też trzeba ćwiczyć, a najlepiej stymulować je w trakcie raczkowania,

zez neurologiczny prawdopodobnie ma dziecko, które się nie turlało na odpowiednim etapie rozwoju,

do zeza neurologicznego dochodzi wtedy, kiedy jest brak prawidłowej osi ułożenia ciała, ponieważ dziecko nieprawidłowo rusza mięśniami, a oko też jest kierowane mięśniem,

do zeza neurologicznego może doprowadzić to, gdy dominuje skręt głowy w jedną stronę – złe podnoszenie dziecka, złe odkładanie, nieprawidłowa pielęgnacja,

zez neurologiczny spowodowany jest wzmożonym napięciem mięśniowym,

zez neurologiczny można w odpowiednim etapie rozwoju dziecka wyleczyć odpowiednimi ćwiczeniami oraz prawidłową pielęgnacją dziecka.

 

 

Pierwszy kroczek na roczek – to stare polskie powiedzenie, które czyni więcej złego niż dobrego. Rodzice, którzy biorą udział w wyścigu bobasów w pierwszej kolejności powinni zastanowić się nad sobą, nad swoim życiem i na poważnie przemyśleć swoje podejście do dziecka.

 

Chcesz mieć zdrowe dziecko? Chcesz żeby było szczęśliwe, mądre, nie miało problemów w nauce? A może traktujesz niemowlaka jak zabawkę i trofeum do chwalenia się? Prędzej czy później egoistyczne podejście do dziecka odbije się na jego zdrowiu. W mniejszym lub większym stopniu. Pamiętaj o tym. Moim zdaniem lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

A niżej są wymienione i opisane wcześniejsze miesiące Miszel

Ósmy i dziewiąty miesiąc Miszel

Siódmy miesiąc Miszel – trzymam, gryzę i pełzać próbuję

Pół roku Miszel – dwa ząbki, wesele, chrzciny, Zakopane i wiele więcej!

Piąty miesiąc Miszel. Uwielbiamy, jeździmy i rozmawiamy!

Cztery miesiące Miszel. Wielkie podróżowanie od Helu po Warszawę

Trzeci miesiąc Miszel. I pierwszy dialog sióstr – na temat tego, co Gabi uwielbia!

Dwa miesiące z Miszel + FILM

Komentarze