„Wcześniak to nie mniejszy noworodek” – co musicie wiedzieć o dzieciach przedwcześnie urodzonych?

 

Na kolejnej konferencji zorganizowanej przez markę Pampers na temat wcześniaków usłyszałam zdanie, które bardzo mnie ujęło. Brzmiało „wcześniak to nie mniejszy noworodek”. To prawda.

 

Wcześniaki roztkliwiają swoimi malutkimi rozmiarami. Jednak każde dziecko, które urodziło się przed czasem, ma swoją własną, wyjątkową historię, która na zawsze zostaje w sercach rodziców. Dominują w niej niepewność, strach, konieczność zmierzenia się z nowymi wyzwaniami i miłość, która nie pozwala odejść od inkubatora przez wiele godzin.

 

 

Według oficjalnych danych aż co dziesiąty polski noworodek jest wcześniakiem, czyli dzieckiem urodzonym przed 37. tygodniem ciąży. Do tych dzieci należy nasza Misia. My jednak mieliśmy szczęście w nieszczęściu – nasza córka jedynie „zahaczyła” o widełki wcześniactwa. Szybko okazało się, że wszystko z nią dobrze, dość szybko mogliśmy cieszyć się nią w domu. Zapomnieć o emocjach, których zdążyliśmy posmakować – o szoku, gdy okazuje się, że dziecko rodzi się, choć to jeszcze nie jego czas. O decyzji, od której nie ma odwołania. O panicznym strachu, że coś będzie nie tak i ucisku w klatce piersiowej na widok dziecka mniejszego niż donoszone noworodki.

Wiemy jednak, że wielu rodziców nie ma takiego szczęścia. Nie mogą zapomnieć, a przynajmniej nie mogą zrobić tego zbyt szybko. Czy wiesz, że każdego roku wzrasta liczba dzieci urodzonych skrajnie wcześnie? To maluchy, które ważą 1200 g, 1000 g, czasem 500-600 gramów. Lżejsze od torebki cukru, mieszczące się w dłoni, czasem od niej mniejsze.

 

 

Ich rodzice muszą zmierzyć się z lawiną… wszystkiego. Najpierw są to emocje, które w ujmujący za serce sposób ujęła autorka bloga matkaprezesa.pl, Noemi Pawlak – z którą miałam przyjemność rozmawiać na spotkaniu Pampers. Wspominając dzień, w którym urodził się jej syn, pisze tak:

 

„Mam ochotę wrzeszczeć głośniej niż przy porodzie. Nie z bólu fizycznego, psychicznego. Nigdy nie sądziłam, że ból psychiczny może tak boleć”

„(…)Istota z mojego brzucha rozpoczęła walkę o życie. Bo nie dałam mu ochrony na 9 miesięcy. Jestem najgorszą matką na świecie – stwierdzam fakt, nikogo nie pytam o zdanie. (…)”

„Skoro jestem mamą, to gdzie jest dziecko? A skoro jest dziecko, to gdzie jest jego mama? Dlaczego rozdzielają nas piętra, ściany i ludzie? Czy on też się boi jak ja się boję? A może już odszedł, tylko jeszcze nikt nie przyszedł nas o tym poinformować.”

 

 

Z tym zmagają się na początku mamy wcześniaków. Z panicznym strachem, wyrzutami sumienia i gigantycznym bólem. Potem, gdy okazuje się, że malec żyje, nadchodzi nowy etap – między falami strachu rodzic wcześniaka musi nauczyć się przyswajać nowe informacje. Musi stać się ekspertem od działania różnych maszyn. Poznać nazwy i funkcje medycznych sprzętów, z którymi nigdy nie miał i nie chciał mieć do czynienia. Musi stać się najlepszą pielęgniarką czy pielęgniarzem na świecie. O tym wszystkim z dwóch punktów widzenia i z praktycznego doświadczenia dwóch stron opowiedziały Pani Profesor Ewa Helwich – Konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii oraz Magdalena Sadecka-Makaruk założycielka fundacji Wcześniak Rodzice-Rodzicom.

 

 

Kiedyś myślałam sobie, że kiedy tacy rodzice wychodzą w końcu z wcześniakiem do domu, muszą czuć wielką ulgę – oto wszystko, co najgorsze, za nimi. Mogą w końcu zamknąć ten rozdział, mają swoje maleństwo w domu. Może być tylko lepiej. Dzisiaj wiem, że nie jest wcale tak kolorowo. Bo bycie rodzicem wcześniaka oznacza niepewność – czy wszystko będzie ok z serduszkiem? Czy malec będzie dobrze widział, dobrze słyszał, czy będzie prawidłowo się rozwijał intelektualnie? To regularne badania kontrolne, często usilna praca nad pokonaniem zaległości. Ogromny wysiłek w ramach wielkiej miłości.

 

Kilka lat temu ogromną popularność w sieci zdobył film Ward Miles: First Years. Mały Ward urodził się – uwaga, w 23. tygodniu ciąży. Ważył 800 gramów i pierwsze trzy miesiące swoje życia spędził na oddziale intensywnej terapii. Naprawdę zachęcam Was do kliknięcia – bo film mówi więcej niż tysiąc słów. Ostrzegam, nie sposób powstrzymać łez.

 

 

Wyjątkowe dzieci, wyjątkowe potrzeby

Jak już wiesz, rodzice wcześniaków stoją przed ogromnym wyzwaniem i potrzebują ogromnego wsparcia. Daje im je między innymi Fundacja Wcześniak Rodzice-Rodzicom, która pomaga już od 16 lat, a także marka Pampers.

 

 

Misją firmy jest dbanie o komfort wszystkich dzieci, także tych najmniejszych i najbardziej delikatnych. Dlatego kilka lat temu powstał pomysł, aby stworzyć pieluszki odpowiadające potrzebom wcześniaków. Najpierw zostały one zaprojektowane – o pomoc w ustaleniu najważniejszych cech takich pieluszek poproszono między innymi Pielęgniarki z Oddziałów Intensywnej Terapii Noworodka.

Tym sposobem powstały Pampers Preemie Protection. Pieluszki, które zapina i odpina się bardzo cicho – tak aby nie wybudzać maluszka z cennego dla niego snu. Preemie Protection są niezwykle delikatne, bo nie mogą podrażniać wyjątkowo wrażliwej skóry. I można zapiąć je na całej powierzchni, co umożliwia pełną ochronę mimo całej oprzyrządowania medycznego.

 

 

Naturalnie eksperci Pampers dopasowali produkty do różnych dzieci. Powstały więc Preemie Protection P3 – dla noworodków ważących mniej niż 800 g, P2 – dla wcześniaków ważących mniej niż 1800 g i P1 – dla tych, które ważą mniej niż 2300 g.

 

 

W ciągu tych dwóch lat do szpitali w Polsce trafiło, uwaga: ponad milion pieluszek Pampers! To wielkie wsparcie dla rodziców i wspaniała inicjatywa.

 

 

 

W tym roku marka Pampers postanowiła pójść krok dalej. Nie chodzi już tylko o pieluszki, ale także o uświadomienie innym, jak kruchy, delikatny i bezbronny jest wcześniak. Stąd też nawiązano współpracę z fotograf Zuzą Krajewską – która sama jest matką dziecka urodzonego w 34. tygodniu ciąży. Poniżej kilka jej pięknych i wzruszających prac.

 

17 listopada – Światowy Dzień Wcześniaka

17 listopada to Światowy Dzień Wcześniaka. Czy wiesz, że Ty też możesz pomóc rodzicom postawionym w jednej z najtrudniejszej sytuacji w swoim życiu? Za każdą kupioną w sieci Carrefour paczkę pieluszek Pampers marka przekazuje 1 zł na rzecz Fundacji Wcześniak Rodzice-Rodzicom. Warto o tym pamiętać – razem mamy wielką moc!

 

 

Zachęcam też do przeczytania mojego wcześniejszego artykułu na ten temat:

Co 10 dziecko jest wcześniakiem. Twoje dziecko też może być. I co wtedy zrobisz? Tutaj

Co 10 dziecko jest wcześniakiem. Twoje dziecko też może być. I co wtedy zrobisz?

 

Komentarze